Nadal szukamy dziewczyn do opracowywania i testowania nowych sposobów masturbacji.
Które chcą spróbować nowych sposobów.

Więcej info

Masturbacja Nastolatki Opowiadania

Ocena użytkowników: Rating StarRating StarRating StarRating StarRating Star / 15
SłabyŚwietny 

Masturbacja Nastolatki Opowiadania
Sama nie wiem jak miałamsię odnaleźć w mojej porąbanej rodzinie. Nikt nie miał nigdy dla mnieczasu. Dorastałam. Miałam więc prawo, jako 13 letnia dziewczyna, miećswoje problemy. Ot, takie zwykłe, szkolne. Nauczyciele w moim nowymgimnazjum wydawali się być do rzeczy, ale w gruncie rzeczy nie było dokogo się odezwać, a tym bardziej uczynić go powiernikiem swoichtajemnic. Szkolna pani psycholog była zupełnie do bani. Najczęściej jejnie było.
Próbowałam wiele razy nawiązać przyjaźń z którąś z dziewczyn z mojejklasy, ale bezskutecznie. One same dosyć szybko połączyły się w pary,czy małe grupki i utrzymywały kontakty tylko ze sobą. Zresztą wiele znich znało się jeszcze z podstawówki. Ja byłam zupełnie nowa w tymśrodowisku. Przyprowadziliśmy się do tego miasteczka dopiero w wakacje.Tata dostał tu nową i dobrze płatną pracę. Jest inżynierem architektemi nadzoruje tu powstawanie nowej fabryki. Mama także dostała nowąpracę. Uczy francuskiego w liceum. Rodzice nie zdecydowali się nigdy nadrugie dziecko, więc byłam sama jak palec. Miało to i swoje dobrestrony, bo posiadałam wszystko, co tylko chciałam. Mama z tatą nieszczędzili pieniędzy na swoją jedynaczkę.
Tak więc prawie minął już październik, a ja nie miałam przyjaciela.Żadna z dziewczyn nie miała odwagi głębiej mnie poznać. Myślę, żepatrzyły na mnie nieco zazdrośnie. Byłam nad wyraz rozwiniętafizycznie. W Warszawie, gdzie wcześniej mieszkaliśmy, niczym się niewyróżniałam spośród moich rówieśnic. Tu ze zdziwieniem stwierdziłam, żebyłam niemal dojrzałą kobietą na tle dziewczyn z mojej klasy. Nawet testarsze, z II i z III klasy rzucały zazdrosne spojrzenia na moje cycki,które prężyły się i radośnie podskakiwały, kiedy szłam korytarzem. Ochłopakach to już w ogóle nie wspomnę. Trzymali się za kutasy, kiedywidzieli mój biust w akcji na boisku do kosza. Zresztą dbałam o mojezderzaki. Codziennie rano i wieczorem dostawały swoją dawkę masażu podprysznicem. Namydlałam je obficie i długo pieściłam okrężnymi ruchami.Lubiłam drażnić je szorstką gąbką i smagać zimnym natryskiem. Robiłamto dla higieny i ogólnej kondycji, ale szybko odkryłam, że jest toźródło niesamowitej przyjemności. Kręciło mi się nieco w głowie, gdytarmosiłam moje różowiutkie brodawki, które robiły się twarde jakkamyczki, a za każdym ich dotknięciem ciarki przechodziły mi po plecachod szyi aż do tyłeczka, który również był moją dumą. Ani grama zbędnegotłuszczyku. Ciepło robiło mi się w kroczu, co wzbudziło we mniezainteresowanie także tym miejscem na mapie mojego ciała. Wiedziałam,że cipka nie służy jedynie do sikania. W biblioteczce moich rodzicówbyła spora ilość odpowiednich książek, po których lekturze nie musiałamzadawać mamie kłopotliwych pytań. Sama poradziłam sobie z moją pierwsząmiesiączką, którą dostałam w piątej klasie. Sama też dokształciłam sięw temacie „Życie seksualne człowieka”.
Postanowiłam więc zainteresować się moją muszelką nieco dokładniej izbadać, co też się w niej takiego dzieje, że tracę równowagę, bo tak misię robi błogo. Skierowałam więc i na nią ostry strumień wody. Ażsyknęłam i zamknęłam oczy. Zaczęłam rozumieć, że to już nie zabawa. Mójorganizm dostatecznie się rozwinął, bym mogła zakosztować tego, o czymtak często czytałam – orgazmu. Doskonale wiedziałam, że może on byćnastępstwem pieszczenia łechtaczki, jak również pochodzić może z głębipochwy, ukrytej w moim przypadku za dziewiczą błoną, którą powinienkiedyś przebić, jak uważałam, twardy chuj kochającego mnie mężczyzny.Dlatego sama nie miałam wcale ochoty tego robić. Ale nie zaszkodziprzecież dać cipusi tyle samo radości, co moim buforom. Oparłam sięwięc o brzegi wanny, z której wypuściłam właśnie wodę po wieczornejkąpieli, rozłożyłam nogi, nastawiłam odpowiednią temperaturę wody iskierowałam strumień z prysznica na moje łono. Najpierw na brzuch,potem koliście schodziłam niżej, by przeskoczyć zaraz na wewnętrznąstronę ud. Lałam wodę raz na jedno, raz na drugie, czując, jak przybywami ciepła w podbrzuszu. Rozchyliłam nieco wargi, aby bicze wodnedostały się tam, gdzie od dawna powinny. Poczułam jak moja łechtaczkazrobiła się trzy razy większa. Mrowienie przeszywało mnie corazbardziej. Aż zapiszczałam, tak mi się nagle zaczęło robić dobrze.Zatrudniłam teraz do pracy mój palec i zaczęłam energicznie nimporuszać w moim wnętrzu. Ten zabieg w połączeniu z prysznicemdoprowadził do silnego napięcia moich lędźwi. Dupa zaczęła odbijać misię od dna wanny, całe nogi, choć podkurczone, napięte do granicmożliwości, zaczęły teraz drżeć, a to co działo się w mojej cipce i wmojej głowie jest nie do opisania. Zupełnie straciłam poczucierzeczywistości. Chyba zemdlałam, bo gdy się ocknęłam poczułam zimno nacałym przemoczonym ciele. Najgorsze było to, że wypuściłam z rękimojego przyjaciela – prysznic i woda zalała całą łazienkę. No ładnie –pomyślałam – ale sobie narobiłam sprzątania. Dygocąc wyszłam z wanny,wytarłam się ręcznikiem i zaczęłam ścierać jedną ręką podłogę mopem,drugą trzymając się za głowę, w której mi jeszcze pulsowało.
- Skarbie, wychodź i daj szansę innym – usłyszałam pukanie do drzwi łazienki i łagodny głos taty.
- Już wychodzę – odpowiedziałam drżącym głosem. Ubrałam nocną koszulę i pobiegłam prosto do mojego pokoju.
- Pa, kochanie, śpij dobrze – krzyknął za mną tata.
W drzwiach kuchni mignęła mi sylwetka mamy, która zdawało mi się, żechyba płakała. Pewni mi się tylko tak wydawało – pomyślałam – zamroczyłmnie ten mój pierwszy w życiu orgazm. Szybko, jak nigdy, zasnęłam.
W szkole miałam humor, jak trzeba. Wszystko szło mi jakoś lepiej.Postanowiłam sobie, że gdy wrócę do domu zajmę się sobą w podobnysposób, jak wczoraj wieczorem. Po WF-ie poszłam razem z dziewczynami zmojej klasy pierwszy raz pod nasze nowiuteńkie prysznice, które naszejszkole zafundowała właśnie firma, która buduje tę fabrykę nadzorowanąprzez mojego tatę. Wyposażenie sali gimnastycznej, też mogłoby byćobiektem do zazdrości niejednego wuefisty. W szatni, gdy sięrozbierałyśmy, poczułam na swoich cyckach oczy wszystkich dziewczyn.Wyglądały przy mnie jak dzieci. Niektóre były jeszcze prawie płaskie.Dwie nie miały jeszcze podobno okresu.
- Fajne masz te cycki, Jolka – powiedziała Anka – co ty jesz, że są takie, hormony?
- Dajcie spokój, dziewczyny, po prostu takie mam i już. Ja mam jewcześniej, wasze urosną lada chwila i wszystko się wyrówna. Niepatrzcie na mnie tak, bo się peszę.
- Chciałabym już mieć takie.
- Chodźcie, umyjemy się – wstałam i pobiegłam pod prysznice. Dziewczynyprzybiegły za mną. Namydlałyśmy się wspólnie i odświeżałyśmy naszeciała. Dziewczyny niby to przypadkiem, ale wyczułam, że nie,podchodziły bliżej, by pomydlić moje piersi. Spodobało mi się to.
- Słuchajcie – przebiłam się głosem przez szumiącą wodę – jeślichcecie, to żeby nie było wam przykro, że ja mam, a wy nie, to możeciesobie do woli je dotykać i mydlić.
Rzeczywiście, podjęły tę myśl i co rusz inne ręce pieściły mnie. Anka,najodważniejsza ze wszystkich, przytuliła się do mnie, a że była niższao głowę, więc moje bufory znalazły się na wysokości jej twarzy.Niewiele myśląc przycisnęłam ręką jej głowę do mojej piersi. Anka chybanie była taka niewinna i musiała co nieco widzieć chyba w telewizji, bośmiało złapała mój twardy sutek w usta i zaczęła go ssać jak małedziecko. Dziewczyny ze zdziwieniem popatrzyły na to, co się stało. Zuśmieszkami uciekły do szatni, aby się wytrzeć i ubrać. Odsunęłam Anięod siebie, złapałam za rękę i pociągnęłam w stronę szatni. Kiedyubierałyśmy się wszystkie, nie wytrzymałam i wypaliłam:
- Wiecie, co to jest orgazm?
Popatrzyły na mnie zaskoczone pytaniem, a ja kułam żelazo póki gorące.Postanowiłam podzielić się z nimi moimi wczorajszymi doświadczeniami.
- Wczoraj przeżyłam go po raz pierwszy. Nie powiecie mi, że niesłyszałyście o czymś takim, bo nie uwierzę. Pewnie każda z was oglądapornusy, jak starych nie ma w domu.
- Opowiedz na o tym.
- Właśnie, Jolka, czy w innych miastach dziewczyny w naszym wieku mają już to za sobą?
- OK. Ale nie będziecie się śmiać?
- No co ty?!
Opowiedziałam im więc całą moją wczorajszą „wodną” przygodę. Pytałyjeszcze o wiele rzeczy. Jak to się odczuwa, czy boli, czy to może niegrzech itd.
- Spróbujcie same – skwitowałam dyskusję – i poszłam suszyć głowę.
Po szkole, gdy szłam do domu, dogoniła mnie Anka. Rozmawiałyśmy oróżnych takich pierdołach. Powiedziała, że zazdrości mi, bo jestem jużtaka dojrzała i w ogóle. Nie mogła pojąć, że tak duże mogą być różnicew rozwoju fizycznym pomiędzy nami.
- Jolka – powiedziała nagle – a pokazałabyś mi o co chodzi z tym orgazmem? No wiesz, jak to sobie zrobić...
Zaczerwieniła się przy tym jak burak.
- Jasne! Chodź do mnie, zapraszam cię. Masz czas, czy musisz wracać do domu?
- Nie, spoko, mogę do ciebie iść. W domu muszę być na 16.
Zaczęłyśmy rozmawiać o tym, co wiemy obie na temat seksu. Zdecydowaniedominowałam w tym temacie. Odpowiadając na jej pytania doszłyśmy dobloku, w którym mieszkałam. Weszłyśmy do mieszkania. Pokazałam Ancenasze domowe królestwo i pociągnęłam ją do swego pokoju. Nalałam doszklanek soku pomarańczowego i poczęstowałam koleżankę. Gdy się napiła,wzięłam z jej ręki szklankę i odstawiłam na biurko. Zbliżyłam się doniej i zdjęłam jej kurteczkę dżinsową. Popatrzyła na mnie pytająco.
- Rozbierzmy się, to ci pokażę jak to się robi.
- Co? Co się robi? No co ty! Ja tylko tak żartem...
- Nie pękaj, Anka! Co, wstydzisz się mnie, przecież jestem dziewczyną,jak ty. Zresztą pod prysznicami ciągnęło cię do moich cycków, więc nieudawaj teraz niewiniątka. Rozbierasz się, czy nie? – to mówiąc samazdjęłam szybko spodnie, rajstopy, bluzkę i stanik. Zostałam w samychfigach.
Anka popatrzyła nieśmiało i wzięła ze mnie przykład. Złożyła starannieswoje ubranie i położyła na krześle przy biurku. Tak jak ja, miała nasobie jedynie majtki – z Kubusiem Puchatkiem!
Usiadła przy nie na łóżku. Dotknęłam jej ramion. Była rozpalona.Dopiero teraz miała czerwoną twarz! Wzięłam jej dłoń i położyłam sobiena piersi. Anię zainteresowała moja brodawka, która stwardniała w tymczasie. Zaczęła gładzić moje obfite cyce oburącz je ugniatając itarmosząc za sutki. Sięgnęłam do jej majtek i ze zdziwieniemstwierdziłam, że „spociły się” nieco w kroku.
- Zdejmijmy je – poprosiłam.
Wstałyśmy obie i pochylając się ku sobie zrzuciłyśmy majteczki naziemię. Dotknęłam jedną ręką swojej norki, która też już od dawnadawała mi wilgotne sygnały, drugą sięgnęłam do cipki Anki. Moja miałajuż od dawna twardy czarny zarost, który zresztą goliłam regularnie,nie pozwalając, by wyrósł tam chociaż jeden kłaczek. Cipkę mojejszkolnej koleżanki pokrywał natomiast mięciutki rzadki meszek. Włożyłamtam palec i rozwarłam jej ciasne wrota. Odnalazłam jej malutką łechtaczkę i nacisnęłam. Ania syknęła.
- Widzisz, to tu! O to chodzi. Trzeba zająć się tym miejscem i cierpliwie czekać.
Pchnęłam Ankę na łóżko. Usiadła posłusznie. Stanęłam przed nią,rozkraczyłam nogi i zbliżyłam cipkę do jej twarzy. Palcami rozsunęłamsrom i ukazałam jej moją zawartość. Odnalazłam mój magiczny guziczek izaczęłam po nim jeździć dwoma palcami. Łechtaczka zaczęła szybkonabrzmiewać. Z wnętrza płynął mi już niezły potok śluzu. Onanizowałamsię tak dłuższy czas stojąc w rozkroku przed nią. Nagle przyszło mi namyśl, że przecież można by posunąć się nieco dalej. Złapałam więc rękąAnię za głowę i przystawiłam do mojego otworu.
- Wyliż mnie, nie bój się. Widziałam, jak kobiety robiły to na filmie i miały z tego wiele frajdy. Później ja zrobię tak tobie.
Anka klęknęła przede mną. Wpięła się między moje uda i języczkiem, zpoczątku nieśmiało, próbując to co wyciekało ze mnie, potem już niecoraźniej, przystąpiła do lizania mojej pizdy. Uniosłam jedną nogę ipostawiłam na tapczanie. Teraz pomiędzy srom Anka wsadziła cały swójnos, językiem wwiercając mi się do wnętrza. Zakręciło mi się w głowie.Szukałam rękami jakiegoś oparcia, ale nic oprócz samej Ani nie było wpobliżu. Musiałam dobrze balansować, żeby nie upaść. Czułam nadchodzący orgazm. Język Anki pracował teraz szybko i wprawnie, tak jakby całeżycie tylko to robiła. Uderzył we mnie nagle spazm rozkoszy. Jęczałam głośno, dając Ani do zrozumienia, że jest mi naprawdę dobrze. Odsunęłamjej głowę z mego łona, przypadłam do jej twarzy i zaczęłam namiętnie obcałowywać. W końcu nasze usta się spotkały i połączyły w jeden splot.Nie umiałyśmy się całować. To był pierwszy raz dla nas obu.
- Dziękuję, Anka, to było cudowne! Musisz to sama przeżyć! Połóż się wygodnie i rozchyl nogi. Dam ci to samo, co ty mi.
Zaraz też przyssałam się do jej wąskiej szparki. Rozchyliłam ją izaczęłam językiem kręcić młynka, skacząc to tu, to tam. Odnalazłamłechtaczkę i lizałam ją delektując się smakiem jej wnętrza. Ażpachniała, jak miód i tak słodko smakowała. Zaczęłam teraz przygryzaćod czasu do czasu jej dzyndzel. Gdy tego wydawało mi się dość, zaczęłamenergicznie pocierać ją palcami. Złapałam Anię za rękę i położyłam jejpalce obok moich. Zrozumiała o co chodzi. Przejęła pałeczkę, a jazajęłam się jej cycuszkami, pieszcząc je, nie mogąc się zdecydować naktórym dłużej skupić uwagę.
Nie trzeba było czekać długo na efekty. Anka brandzlowała się sama, cozdecydowanie przyspieszyło jej doznania. W końcu kto zna lepiej swojeciało, niż właściciel? Nagle się wyprężyła, wygięła do góry, opadła,wyprężyła znów i tak parę razy. Nie wydała z siebie żadnego dźwięku, awidziałam przecież, że targa nią potężny demon orgazmu.
Pieściłyśmy się jeszcze przez dobre pół godziny fundując sobie jeszczepo jednym orgazmie. Niestety musiała wracać do domu. Obiecałyśmy sobie,że spotkamy się ponownie jutro po szkole, by przeżyć znów to, codzisiaj.
Masturbacja

Komentarze  

 
0 #26 KasiaLes 2014-05-18 22:46
Cytuję kamil:
jests lezbijkom?

zapoznaj się ze słownikiem ortograficznym
Cytować
 
 
+1 #25 Eweli 2014-02-03 19:31
bardzo.... mrrrr:):) czekam na ciąg dalszy:).. chcę tam być!!!!! :)
Cytować
 
 
+1 #24 Karina01 2013-12-31 21:38
zróbcie ciąg dalszy :))) proszę :lol:
Cytować
 
 
+1 #23 wiki5678 2013-02-09 18:26
też bym tak chciała ;-)
Cytować
 
 
+1 #22 Julianna 2012-12-21 15:31
Całkiem fajne opowiadanie , trochę faktycznie naciągane ale podoba mi się ;)
Cytować
 
 
+2 #21 karcia 2012-06-21 14:41
asz musze pomasować sobie muszelke
Cytować
 
 
0 #20 lolek 2012-06-21 14:39
jestem
Cytować
 
 
+2 #19 kamil 2012-06-21 14:38
jests lezbijkom?
Cytować
 
 
0 #18 karo17 2012-02-08 14:30
też bym tak chciała ;P :-* :sigh:
Cytować
 
 
0 #17 Lelek 2012-02-08 09:30
Opowiadanie dobre.
Ale sporo naciagniete i krotkie xD!
Oj a myslalem ze dziewczyny to grzeczne :P
A co najlepsze trafilem tu od tego ze moja dziewczyna to czyta hihi ;)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje